Gość ggg Napisano 20 Lipca Zgłoszenie Napisano 20 Lipca W dniu 17.07.2026 o 21:34, Włodzimierz napisał: Witam, Da się jeszcze coś zrobić, chociaż nikt uczciwy nie zagwarantuje, że w kilka dni uratujemy ceny warzyw czy innych płodów rolnych. Możemy jednak zwiększyć presję na handel i decydentów oraz zacząć budować rozwiązania, które przydadzą się także w kolejnych sezonach. Na początek zachęcam do zapoznania się z opisem inicjatywy Farm Fair w dziale „Porady”: [Propozycja systemu udziału rolnika w cenie produktu – chcę to z Wami dopracować - strona 4 - Porady - Forum rolników, producentów warzyw i owoców, przetwórców]. Chodzi o pokazanie konsumentowi, jaka część ceny sklepowej trafia do rolnika, skąd naprawdę pochodzi towar i dlaczego warto wybierać polskie produkty. Po drugie, powinniśmy rozważyć ogłoszenie pogotowia protestacyjnego. Nie chodzi od razu o blokowanie dróg czy utrudnianie życia zwykłym ludziom, lecz o legalną, spokojną i widoczną obecność rolników: – oflagowanie gospodarstw i maszyn, – kilkugodzinne pikiety przed biurami posłów i senatorów, – akcje przed oddziałami ARiMR, urzędami gmin i instytucjami odpowiedzialnymi za rolnictwo, oraz urzędami skarbowymi bo podobno minister finansów nie chce dać pieniędzy na problemy rolnictwa, – transparenty z krótkimi, czytelnymi i nieobraźliwymi hasłami, np. „Wybieraj polskie produkty”, – legalne akcje informacyjne w pobliżu sklepów największych sieci handlowych, – rozdawanie konsumentom ulotek pokazujących różnicę pomiędzy ceną płaconą rolnikowi a ceną na sklepowej półce. Mamy być widoczni w całej Polsce ale lokalnie i blisko miejsca zamieszkania a nie w dużych miastach i w ciągnikach. Można nawet dojechać rowerem przed Urząd Gminy. Nasze problemy muszą być zauważone przez lokalnych konsumentów. Musimy tłumaczyć ludziom, że rolnik często sprzedaje cebulę, ziemniaki czy inne warzywa poniżej kosztów produkcji, podczas gdy ceny detaliczne nie spadają w podobnym stopniu. Konsument powinien wiedzieć, jaka część jego pieniędzy trafia do producenta, a jaka pozostaje w handlu i kolejnych ogniwach pośrednich. Powinniśmy domagać się przede wszystkim: – czytelnego oznaczania kraju pochodzenia surowca, – regularnego publikowania relacji pomiędzy ceną producenta a ceną detaliczną tak jak obecnie na portalach informacyjnych publikowane są ceny paliw czy notowania giełdy, – skutecznej kontroli wykorzystywania przewagi kontraktowej przez największych odbiorców, – równych wymagań dla produktów krajowych i importowanych, – ochrony producentów przed sprzedażą poniżej uzasadnionych kosztów w warunkach jednostronnie narzuconych umów. Jednocześnie sami nie możemy podcinać sobie gałęzi. Sprzedaż w panice za każdą zaproponowaną cenę daje kupującym sygnał, że wystarczy chwilę poczekać, a producenci sami zejdą jeszcze niżej. Każdy ma inną sytuację finansową i nikogo nie wolno za nią obrażać, ale warto porównywać oferty, sprzedawać partiami i nie oddawać całego towaru pierwszemu kupującemu. Kto nie może pojechać na pikietę, rozdawać ulotek ani uczestniczyć w spotkaniach, może udostępniać informacje, rozmawiać z rodziną i sąsiadami, pisać do posłów albo po prostu pomodlić się w intencji polskich rolników. Najważniejsze, żeby każdy zrobił choć jedną rzecz. Sama złość na forum ceny nie podniesie. Potrzebna jest wspólna, spokojna i konsekwentna presja na handel, polityków oraz instytucje, które powinny pilnować uczciwych zasad rynku. Jeżeli pierwsze działania nie przyniosą efektu, można rozważyć kolejne legalne i skoordynowane formy protestu. Najpierw jednak musimy jasno określić postulaty, zebrać ludzi i pokazać konsumentom, że nie walczymy przeciwko nim, lecz o uczciwy podział ceny, którą płacą w sklepie. Czekam na Wasze opinie. Akcja przeprowadzona teraz, nawet w okresie żniw, może zostać zauważona właśnie dlatego, że pokaże, jak poważna jest sytuacja. Pozdro Na jakim etapie jest ten pomysł? Bo do końca roku coraz bliżej. Cytuj
Włodzimierz Napisano Środa o 06:35 Zgłoszenie Napisano Środa o 06:35 Witam, Wiele myślałem o tej dyskusji i chyba czas powiedzieć coś wprost. Czasami nie warto w nieskończoność remontować starego budynku. Jeżeli fundamenty są słabe, ściany pękają, a każda kolejna naprawa daje efekt tylko na chwilę, to rozsądniej jest zbudować coś nowego od podstaw. Podobnie może być z reprezentacją rolników i sposobem, w jaki próbujemy się organizować. Skoro nawet środowisko producentów warzyw i owoców a więc ludzi, którzy prowadzą bardzo wymagającą, kapitałochłonną i wyspecjalizowaną produkcję nie jest w stanie dojść do wspólnego stanowiska, to trudno oczekiwać, że całe rolnictwo nagle zacznie mówić jednym głosem. Być może macie rację, że jeszcze nie upadliśmy wystarczająco nisko, żeby naprawdę zacząć się podnosić. Nadal wielu z nas próbuje ratować wyłącznie własne gospodarstwo, przeczekać kolejny słaby sezon albo liczy, że problem rozwiąże ktoś inny. Dopóki jakoś funkcjonujemy, trudno stworzyć wspólny ruch oparty na zaufaniu i długofalowym celu. Nie oznacza to jednak, że pomysł Farm Fair przestał być aktualny. Nadal uważam, że trzeba budować świadomość konsumentów, pokazywać udział rolnika w cenie produktu i tworzyć uczciwsze relacje pomiędzy producentem, handlem oraz odbiorcą końcowym. Jeśli chcecie naprawdę coś zadziałać i pomóc to wrzucajcie posty w naszym wątku w dziale porady Propozycja systemu udziału rolnika w cenie produktu – chcę to z Wami dopracować - strona 4 - Porady - Forum rolników, producentów warzyw i owoców, przetwórców Trzeba jednak uczciwie przyznać, że do takiego rozwiązania muszą dojrzeć wszyscy: – rolnicy, którzy muszą nauczyć się współpracować i myśleć dalej niż do najbliższego sezonu, – handlowcy, którzy powinni zrozumieć, że nie da się bez końca budować wyniku kosztem producenta, – konsumenci, którzy muszą dostrzec, że pełna półka i niska cena mają swoją ukrytą cenę, – rządzący, którzy powinni wreszcie pilnować uczciwych zasad, a nie reagować dopiero wtedy, gdy kryzys zamienia się w protest. Być może dziś nie ma jeszcze gotowości, żeby ten pomysł naprawdę uruchomić. Ale to nie znaczy, że był błędny. Być może po prostu pojawił się wcześniej, niż środowisko było gotowe go przyjąć. Dlatego nie zamierzam go porzucać. Na razie trzeba dalej rozmawiać, zbierać doświadczenia i obserwować, czy dojrzewamy do budowy czegoś nowego, zamiast wciąż łatać system, który od lat nie działa. Czas pokaże, czy zaczniemy działać z własnej woli, czy dopiero wtedy, gdy rzeczywiście nie będzie już czego ratować. Pozdro Cytuj
Gość ggg Napisano Środa o 10:41 Zgłoszenie Napisano Środa o 10:41 Czyli tak jak przewidywałem i ostrzegałem przed nadmiernym optymizmem. Klapa totalna. Dotarłeś chociaż z propozycją do ministerstwa? Cytuj
Gość Gość gosc gosc kujawy Napisano Środa o 11:13 Zgłoszenie Napisano Środa o 11:13 Powiedzmy wprost ten pomysl nieprzejdzie bo markety niepozwola na to, rzadzacy nic niezrobia bo wiadomo czemu ( tzw lobby) a konsumeci moze kilka procent zwroci uwage wogole na to. Cytuj
Gość Marek Napisano Środa o 11:38 Zgłoszenie Napisano Środa o 11:38 23 minutes ago, Guest Gość gosc gosc kujawy said: Powiedzmy wprost ten pomysl nieprzejdzie bo markety niepozwola na to, rzadzacy nic niezrobia bo wiadomo czemu ( tzw lobby) a konsumeci moze kilka procent zwroci uwage wogole na to. Śmiem twierdzić, że najbliższe 365 dni to byłaby szansa aby coś rządzący z tym zrobili bo rok wyborczy ... Cytuj
Włodzimierz Napisano Środa o 11:51 Zgłoszenie Napisano Środa o 11:51 Witam, Skoro zostałem wywołany do odpowiedzi, to napiszę trochę szerzej, jak ten pomysł wyglądał od początku. Kiedy zimą 2025 roku zacząłem tworzyć na forum wątek dotyczący udziału rolnika w cenie produktu i pomysłu Farm Fair, pojawiały się informacje, że część naszych uwag i propozycji została przekazana dalej, również do Ministerstwa Rolnictwa. W lutym próbowałem pójść krok dalej. Aktywnie starałem się dostać do Rady Rynków Rolnych przy Ministerstwie Rolnictwa, bo chciałem ten temat przedstawić osobiście i dowieźć go możliwie wysoko. Ostatecznie zabrakło mi jednak odpowiednich kontaktów i zaplecza, żeby się tam dostać. Co ciekawe, z rozmów z pracownikami niższego szczebla administracji dało się wyczuć, że sam kierunek myślenia nie był odbierany źle. Problemem nie okazało się więc tylko Ministerstwo czy handel. Największym problemem, jaki zobaczyłem po drodze, był brak realnego zaangażowania na dole, wśród samych rolników. Mam czasem wrażenie, że nadal wolimy walczyć o kolejną rybę, niż wspólnie zastanowić się, jak zdobyć wędkę. I żeby nie odchodzić od tematu tego wątku, popatrzmy na cebulę. Na rynku krajowym mamy wyraźnie mniej polskiej cebuli niż w poprzednim sezonie, a mimo to nie widzimy rynku, jakiego wielu producentów się spodziewało. Handel jest słaby, ceny rozczarowują, zagraniczny towar nadal uzupełnia rynek, a na forum mamy głównie narzekanie, kto sprzedał za tanio i kto komu zaniża cenę. Każdy z nas ma głowę, ręce, telefon, internet, kontakty, lokalnego posła, urząd gminy, media, sąsiadów i konsumentów dookoła siebie. Każdy może w jakiś sposób próbować wpływać na otoczenie rynku. I co robimy? W większości niewiele. Narzekamy, komentujemy ceny, obserwujemy, kto pierwszy sprzeda i czekamy, aż ktoś inny zrobi coś za nas. To jest chyba najlepszy dowód na to, że jeszcze nie dotknęliśmy dna. Topimy się w bagnie, ale nadal wystaje nam głowa, więc zamiast wspólnie szukać sposobu, jak się z niego wydostać, każdy próbuje jeszcze chwilę utrzymać się sam. Być może dopiero kiedy naprawdę zabraknie możliwości dokładania do produkcji, część środowiska zrozumie, że problemu nie rozwiąże kolejna dopłata, blokada na kilka godzin ani jeden dobry sezon cenowy. Kiedy sytuacja robi się zła, oczekujemy szybkiej pomocy, interwencji albo protestu. Kiedy natomiast pojawia się propozycja rozwiązania, które wymaga kilku miesięcy czy kilku lat pracy, dyskusji i współpracy, zainteresowanie gwałtownie maleje. Łatwiej jest skrytykować pomysł, niż poświęcić swój czas na jego dopracowanie. Widzieliśmy ogromną mobilizację rolników w sprawie Mercosur. To pokazuje, jak trudno cokolwiek wywalczyć nawet wtedy, gdy na ulicę wychodzą tysiące ludzi. Dlatego nie mam złudzeń, że Farm Fair stworzy jedna osoba albo kilku forumowiczów. Po wypowiedziach na forum widzę też pewien problem: wielu rolników chciałoby dostać gotowe rozwiązanie, a swój udział ograniczyć do jego ocenienia. Najlepiej, żeby ktoś stworzył organizację, przygotował dokumenty, rozmawiał z ministerstwem, przekonał handel i konsumentów, a później reszta zdecyduje, czy się przyłączy. Tak się jednak nie buduje żadnej poważnej inicjatywy. Farm Fair jest nadal aktualny. Uważam nawet, że z każdym kolejnym kryzysem cenowym jego założenia stają się bardziej aktualne. Ale do tego pomysłu muszą dojrzeć wszyscy: rolnicy – żeby nauczyć się współpracować, handel – żeby zrozumieć, że bez rentownego producenta nie będzie stabilnej produkcji, konsumenci – żeby wiedzieć, skąd pochodzi ich żywność i jaka część ceny trafia do producenta, rządzący – żeby stworzyć uczciwe reguły gry i pilnować ich przestrzegania. Nie zamierzam tego pomysłu porzucać. Nie będę jednak udawał, że jedna osoba jest w stanie zrobić to za całe środowisko. Jeżeli ktoś naprawdę chce pomóc, a nie tylko oceniać, zapraszam do dyskusji i wspólnej pracy w wątku Farm Fair. Pomysłów mamy już dużo. Najbardziej brakuje ludzi, którzy zamiast pytać „kiedy ktoś coś zrobi?”, powiedzą: „co konkretnie mogę zrobić ja?”. Pozdro Cytuj
ahten Napisano Środa o 12:52 Zgłoszenie Napisano Środa o 12:52 Godzinę temu, Gość Marek napisał: Śmiem twierdzić, że najbliższe 365 dni to byłaby szansa aby coś rządzący z tym zrobili bo rok wyborczy ... No i beda robic dalej to samo, dla kazdego polityka najwazniejsze jest zeby zywnosc byla tania, zeby ludzie sie nie buntowali Wiec garstke prawdziwych rolnikow maja w d*pie, a ilu jest uprawiajacych warzywa? 5 tys? Cytuj
Gość rolnik 123 Napisano Czwartek o 14:14 Zgłoszenie Napisano Czwartek o 14:14 Panowie cebula drożeje ? Bo na Broniszach najtańsza po 1,5 ... Cytuj
Gość Tracer Napisano Czwartek o 15:28 Zgłoszenie Napisano Czwartek o 15:28 Godzinę temu, Gość rolnik 123 napisał: Panowie cebula drożeje ? Bo na Broniszach najtańsza po 1,5 ... Zainteresowanie młodą cebulą jest spore , natomiast cenowo to póki co nie chcą się za bardzo wystawiać i szukają po promocyjnej stawce.. Cytuj
Gość Rolnik Napisano Czwartek o 16:04 Zgłoszenie Napisano Czwartek o 16:04 Potwierdzam ze zainteresowanie mloda cebula jest spore ale ceny 30-60 groszy to masakra.. Cytuj
Gość Producent Napisano Czwartek o 17:15 Zgłoszenie Napisano Czwartek o 17:15 Cebula zimowa odmian z przeznaczeniem na pakowanie tj. pełna łuska i wyrównany kaliber zapłaci 0.8, tylko tutaj jest potrzebny też konkretny klient, który wie że towar jest lux. Odmiany typu wolf, swift 0.6-0.65. Cytuj
Gość Rolnik Napisano Piątek o 09:12 Zgłoszenie Napisano Piątek o 09:12 Pelna luska slowo klucz zimowa ma bardzo krucha luske dodatkowo ciezko wbic sie w okienko pogodowe zeby dobrze zebrac towar Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Publikujesz jako gość. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.