Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Gość gosc gosc kujawy
Napisano

 Jak zostanie cos raz na 5lat to akurat te 4lata z dnem cenowym zjedza te zyski i bilans i tak zerowy. Z innymi produktami niewiele jest lepiej. 

 

 

 

 

 

 

Gość Rolnik
Napisano

To co proponujecie?  przeciez to nie jest juz smieszne mozna rok dolozyc ale na chwile obecna w wiekszosci galezi rolnictwa to albo balansuje sie na granicy oplacalnosci albo dokladka, oszczednosci wkoncu sie skoncza zeby dokladac, to jest juz jawny upadek rolnictwa... swinie 3.50 co to za cena za lazenie w smrodzie i gownie caly rok takie ceny byly 20 lat temu i juz wtedy sie nie oplacalo... oporowcy juz tez nie tacy chetni na dzierzawy czy kupno ziemi jednym slowem plajta.

Zastanawia mnie tylko jedno jakim cudem oplaca sie produkowac za granica nie wazne gdzie i jeszcze to tu przywozic do nas skoro u nas wszystkiego jak widac wszystkiego nadmiar i nie ma jak sprzedac za sensowne pieniadze... 

Gość Gość gosc gosc kujawy
Napisano

To sie nazywa polityka. Wszystko idzie z godnie z planem i system zaczyna sie domykac. W polsce ma byc rynek zbytu a nie produkcji. Kazda mala i srednia produkcja ma upasc czy to rolnictwo czy inna branza. Mamy kupowac w marketach i galeriach a inne rzeczy od koncernow. Tak nam miliarderzy uzadzaja swiat pelna inwigilacja kontrola i jeszcze niech gotowke zabiora to jestesmy niewolnikami.

 

 

 

 

 

 

Gość Rolnik
Napisano

Po 1 zachlannosc, po 2 ludzenie sie ze ze moze za rok bedzie lepiej, po 3 rolnictwo dla wielu jest jak narkotyk ciezko sie od niego odzwyczaic bo ta robote albo sie kocha albo nienawidzi...

Gość Jurek
Napisano
20 godzin temu, Gość Rolnik napisał:

Po 1 zachlannosc, po 2 ludzenie sie ze ze moze za rok bedzie lepiej, po 3 rolnictwo dla wielu jest jak narkotyk ciezko sie od niego odzwyczaic bo ta robote albo sie kocha albo nienawidzi...

100% w punkt

Gość Rolnik
Napisano
18 godzin temu, Gość Rolnik napisał:

Tzn ? Mozesz rozwinac swoja teze ? 

Z 20 na 30gr

Gość Jaskółka M.
Napisano
W dniu 23.06.2026 o 08:23, Gość Rolnik Kujawy napisał:

Witam oddawał ktoś obraną cebulę do Jeziora Wielkie?M Biegała i może pochwalić się współpracą? 

Tak i nie ma się czym chwalić 

Gość Rolnik
Napisano

Witam. Mam pytanie dla doświadczonych. 

Pola mi tak przypadły ze będę siał cebule zimową po rzepaku a rzepak był pryskany la divą 0.25l/ha . Czy bedzie problem z rośnięciem?

Gość Tracer
Napisano

W dziale cebula wysyp ofert kupna widzę się pojawił po czerwonej fali z tym że najlepiej każdy by chciał nakupić po 30gr…

Napisano

Witam,

Powiem wprost: walka rolników między sobą, obrażanie się na handlujących i toczenie piany na forum niewiele zmieni. Znacznie lepszy efekt może dać rozsądna, długofalowa strategia walki o konsumenta.

To konsument powinien domagać się polskich produktów na sklepowych półkach, a nie rolnik błagać, żeby ktoś łaskawie je kupił. Rolą producentów jest jednak pokazać konsumentom, dlaczego warto wybierać polski towar: świeższy, lepszej jakości i wspierający krajową gospodarkę.

Mamy też arbitra naszych spraw w postaci Ministerstwa Rolnictwa. Jeżeli druga strona fauluje rolników, a sędzia nie gwiżdże, nie reaguje i nie pokazuje kartek, to trzeba w końcu zrobić z tym porządek.

Pamiętajcie jednak o jednym: jeżeli po raz kolejny będziemy walczyć tylko o rybę, zamiast wywalczyć sobie wędkę, to za rok czy dwa sytuacja wróci jak bumerang. Potrzebujemy nie jednorazowej pomocy, lecz trwałych zasad, które pozwolą uczciwie produkować, konkurować i zarabiać.

Pozdro

Gość zainteresowany
Napisano

Sędzia kalosz!!! Panie Włodzimierzu czy można coś zrobić żeby uratować ceny w tym sezonie?

Gość Grzesiek
Napisano

Rolnik rolnikowi nie daje zarobić a dziwić się miastowym.Zamiast kupić od sąsiada lezie takie do Stonki po marchewkę z Włoch,ziemniaki Francja,czosnek Maroko itd.A później rak nie wiadomo skąd.Chodzcie po Stokach czy Szwajnelandach dalej.Bedziecie zdrowi,no bo umytą marchewka przecież nie może być niezdrowa 🙂

Napisano

Witam,

Da się jeszcze coś zrobić, chociaż nikt uczciwy nie zagwarantuje, że w kilka dni uratujemy ceny warzyw czy innych płodów rolnych. Możemy jednak zwiększyć presję na handel i decydentów oraz zacząć budować rozwiązania, które przydadzą się także w kolejnych sezonach.

Na początek zachęcam do zapoznania się z opisem inicjatywy Farm Fair w dziale „Porady”: [Propozycja systemu udziału rolnika w cenie produktu – chcę to z Wami dopracować - strona 4 - Porady - Forum rolników, producentów warzyw i owoców, przetwórców]. Chodzi o pokazanie konsumentowi, jaka część ceny sklepowej trafia do rolnika, skąd naprawdę pochodzi towar i dlaczego warto wybierać polskie produkty.

Po drugie, powinniśmy rozważyć ogłoszenie pogotowia protestacyjnego. Nie chodzi od razu o blokowanie dróg czy utrudnianie życia zwykłym ludziom, lecz o legalną, spokojną i widoczną obecność rolników:

– oflagowanie gospodarstw i maszyn,
– kilkugodzinne pikiety przed biurami posłów i senatorów,
– akcje przed oddziałami ARiMR, urzędami gmin i instytucjami odpowiedzialnymi za rolnictwo, oraz urzędami skarbowymi bo podobno minister finansów nie chce dać pieniędzy na problemy rolnictwa, 
– transparenty z krótkimi, czytelnymi i nieobraźliwymi hasłami, np. „Wybieraj polskie produkty”,
– legalne akcje informacyjne w pobliżu sklepów największych sieci handlowych,
– rozdawanie konsumentom ulotek pokazujących różnicę pomiędzy ceną płaconą rolnikowi a ceną na sklepowej półce.

Mamy być widoczni w całej Polsce ale lokalnie i blisko miejsca zamieszkania a nie w dużych miastach i w ciągnikach. Można nawet dojechać rowerem przed Urząd Gminy. Nasze problemy muszą być zauważone przez lokalnych konsumentów.

Musimy tłumaczyć ludziom, że rolnik często sprzedaje cebulę, ziemniaki czy inne warzywa poniżej kosztów produkcji, podczas gdy ceny detaliczne nie spadają w podobnym stopniu. Konsument powinien wiedzieć, jaka część jego pieniędzy trafia do producenta, a jaka pozostaje w handlu i kolejnych ogniwach pośrednich.

Powinniśmy domagać się przede wszystkim:

– czytelnego oznaczania kraju pochodzenia surowca,
– regularnego publikowania relacji pomiędzy ceną producenta a ceną detaliczną tak jak obecnie na portalach informacyjnych publikowane są ceny paliw czy notowania giełdy,
– skutecznej kontroli wykorzystywania przewagi kontraktowej przez największych odbiorców,
– równych wymagań dla produktów krajowych i importowanych,
– ochrony producentów przed sprzedażą poniżej uzasadnionych kosztów w warunkach jednostronnie narzuconych umów.

Jednocześnie sami nie możemy podcinać sobie gałęzi. Sprzedaż w panice za każdą zaproponowaną cenę daje kupującym sygnał, że wystarczy chwilę poczekać, a producenci sami zejdą jeszcze niżej. Każdy ma inną sytuację finansową i nikogo nie wolno za nią obrażać, ale warto porównywać oferty, sprzedawać partiami i nie oddawać całego towaru pierwszemu kupującemu.

Kto nie może pojechać na pikietę, rozdawać ulotek ani uczestniczyć w spotkaniach, może udostępniać informacje, rozmawiać z rodziną i sąsiadami, pisać do posłów albo po prostu pomodlić się w intencji polskich rolników.

Najważniejsze, żeby każdy zrobił choć jedną rzecz. Sama złość na forum ceny nie podniesie. Potrzebna jest wspólna, spokojna i konsekwentna presja na handel, polityków oraz instytucje, które powinny pilnować uczciwych zasad rynku.

Jeżeli pierwsze działania nie przyniosą efektu, można rozważyć kolejne legalne i skoordynowane formy protestu. Najpierw jednak musimy jasno określić postulaty, zebrać ludzi i pokazać konsumentom, że nie walczymy przeciwko nim, lecz o uczciwy podział ceny, którą płacą w sklepie.

Czekam na Wasze opinie. Akcja przeprowadzona teraz, nawet w okresie żniw, może zostać zauważona właśnie dlatego, że pokaże, jak poważna jest sytuacja.

Pozdro

Gość zainteresowany
Napisano

Myślę, że rolnicy NIE są gotowi do protestów i walki o swój zarobek. Kojarzy mi się tytułowa sytuacja z lektury szkolnej „Proszę państwa do gazu” Tadeusza Borowskiego w której to bohaterowie książki szli jak baranki na rzeź, prosto do komór gazowych i nikt, chociaż wiedział jaki go za chwilę spotka los, nie miał odwagi przeciwstawić się swojemu przeznaczeniu. Tak samo obecnie rolnicy wypruwają sobie flaki, walczą tylko między sobą o kawałek ziemi a później za bezcen oddają swoja krwawice zamiast wziąć i się zjednoczyć przed wyzyskiem obrzydliwie bogatych sieci handlowych i innych obcych interesów. Rządzący bardzo dobrze nas skłócają ze sobą. Plan jest na likwidację rolnictwa i drobnej przedsiębiorczości oraz niezależności i samowystarczalności polskiego społeczeństwa. Jeszcze nie jest tak źle żeby rolnik z rolnikiem zjednoczyli siły w walce o swój byt. Kibicuje zmianą na wsi ale potrzeba jeszcze sporo czasu i bankructw gospodarstw i wielu osobistych tragedii żebyśmy zaczeli mówić jednym rolniczym głosem.

Gość Łukasz
Napisano

Witam cebulobiznesmenów którzy czekają na to żeby ktoś za nich załatwił ceny i zbyt. Zgadzam się z Zainteresowanym, że na ten moment brakuję nam jedności ale też silnych bodźców do działania. Póki nie staniemy pod ścianą lub widmem komornika to nie honor będzie nam wziąć sprawy w swoje ręce. Widzimy wszyscy, że najgorzej maja producenci trzody chlewnej i oni są zdeterminowani (albo inaczej zbankrutowani) i tylko oni coś tam krzyczą i domagają się działań rządzących w rolnictwie. Pozostali niestety nie są skłonni wspierać rolniczego głosu tylko czekają jak sępy żeby rozszarpać padające gospodarstwa. Jeszcze nie jest tak źle żeby jechać na protest rowerem jak piszę Włodzimierz ale jak tak dalej pójdzie to może trzeba będzie iść na protest pieszo i wracać z spuszczoną głową. Mam nadzieję że polskie rolnictwo nie obudzi sie za późno z ręką w nocniku jak to ma obecnie miejsce z europejskimi producentami samochodów. Życzę nam wszystkim szybkiego sięgnięcia dna i jeszcze szybszego odbicia a nie głupiej bierności.

Gość Rolnik
Napisano

Rolnictwo juz jest na dnie- juz nie ma wielkiego znaczenia czy masz 20 50 100 czy 1000 ha wszyscy rowno leza i kwicza malym rolnikom nie zalezy bo w wiekszosci chodza do pracy a gospodarstwa to hobby lub odskocznia od codziennosci teraz rolnicy 50 ha sa na skraju wytrzymalosci za rok dwa 100 hektarowcy beda padac przy tej koninkturze wisienka na torcie to beda wielkoobszarowcy.  Niestety ale ceny 30 czy 40 groszy za cebule to byly dobre ale 15-20 lat temu dzis to nie pokrywa kosztow i zostaja na rynku ci ktorzy maja z czego dolozyc.

Gość Tracer
Napisano
Godzinę temu, Gość Rolnik napisał:

Rolnictwo juz jest na dnie- juz nie ma wielkiego znaczenia czy masz 20 50 100 czy 1000 ha wszyscy rowno leza i kwicza malym rolnikom nie zalezy bo w wiekszosci chodza do pracy a gospodarstwa to hobby lub odskocznia od codziennosci teraz rolnicy 50 ha sa na skraju wytrzymalosci za rok dwa 100 hektarowcy beda padac przy tej koninkturze wisienka na torcie to beda wielkoobszarowcy.  Niestety ale ceny 30 czy 40 groszy za cebule to byly dobre ale 15-20 lat temu dzis to nie pokrywa kosztow i zostaja na rynku ci ktorzy maja z czego dolozyc.

No dokładnie kolego , kiedyś to mówili że dużemu coś tam na ilości zostanie i jakoś będzie dykwił , problem w tym jeśli obecnie prawie na każdej produkcji jest dokładka , z wyjątkiem obecnie kalafiora i ogórków.. Ja myślę że koszt produkcji cebuli na obecną chwilę po zliczeniu wszystkiego , amortyzacji sprzętu , podatku rolnego , nawadnianie , opryski , nawozy , nasiona bądź sadzonka to 50gr kg wychodzi a ostatnie 4 lata conajmniej pod rząd na skupie u nas oferują za cebulę od 30 do 50gr za kg luzem , to przecież im więcej tej cebuli bym robił tym więcej bym do niej dokładał. Taki mały pójdzie do roboty albo już poszedł i jakoś przetrwa ale dużemu jedynie zostaje wyprzedawać ziemie pomału by się ratować póki coś jeszcze warta..

Gość Cocacola
Napisano

Jak tam u was z popytem i cena na cebule? Podobno towaru nie brakuje nawet zimowego.. ale coś nie chce mi się w to wierzyć jak może z 10% przezimowalo. Dzisiaj dzwoniłem do jednego z ciekawości to proponował 0,5zl /kg . Narazie wiosenna (Grabowska) u mnie źle nie wygląda bo trafiają się rozm. 7/8 

Messenger_creation_AC553591-466C-4AE2-B8BE-330655AE5BBE.png

Napisano
15 minut temu, Gość Cocacola napisał:

Jak tam u was z popytem i cena na cebule? Podobno towaru nie brakuje nawet zimowego.. ale coś nie chce mi się w to wierzyć jak może z 10% przezimowalo. Dzisiaj dzwoniłem do jednego z ciekawości to proponował 0,5zl /kg . Narazie wiosenna (Grabowska) u mnie źle nie wygląda bo trafiają się rozm. 7/8 

Messenger_creation_AC553591-466C-4AE2-B8BE-330655AE5BBE.png

Na białą robisz?

Gość gosc gosc gosc kujawy
Napisano

musi to isc pokolei najpierw mali sprzedadza srednim a pozniej sredni duzym a na koncu przejma to duze kapitaly.  przeciesz miliarderzy niebeda sie szarpac z kupnem 30 czy 40 ha zaczna od 1000ha, jeszcze chetnie dadza kredyty by dobic do konca i zmusic do sprzedazy w cenie nazuconej, ale to nietylko rolnictwo male sklepy juz praktycznie wyciete mali producenci tez poleca zostana tylko duze koncerny markety i tyle, jedynie jakies uslugi beda zyc. najlepsze w tym jest to ze ci ktorzy utrzymuja ten kraj sa systematycznie niszczeni a ci ktorzy nieplaca podatkow w polsce sa promowani czyli obce koncerny itd.

Dołącz do dyskusji

Publikujesz jako gość. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Unfortunately, your content contains terms that we do not allow. Please edit your content to remove the highlighted words below.
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

Ładowanie
×
×
  • Dodaj nową pozycję...