Potwierdzam słowa "Sieradzaka" - ceny żółtego ziemniaka na miejscu są w granicach 10zł za worek.
Kolego, sadziłeś z nadzieją na zarobek a tu wyszło odwrotnie, szkoda gadać - rozumiem Cię doskonale.
Swoją drogą nie można całej winy za niskie ceny zwalać na ludzi z ESI bo nakłada się na to wiele różnych czynników.
Rolnictwo to chyba jedyna branża gdzie koszty produkcji nie mają nigdy nic wspólnego z ceną sprzedaży danego produktu. Weźmy dla przykładu np. producentów skrzyniopalet... Kilka/kilkanaście lat temu za sztukę płaciło się ok. 60zł, obecnie kosztują w granicach 100zł. Dlaczego? Zdrożało drewno, paliwo, stawki godzinowe pracowników ale każdy potrafi to doliczyć do ceny końcowej aby ostatecznie sprzedać towar z zyskiem.
Przypomnijcie sobie ile kiedyś płaciliście za litr ropy, ile kosztowała godzina pracy pracownika, ile nawozy, opryski itd. oraz po ile sprzedawaliście swój towar chociażby 15 lat temu. Ceny naszych towarów się nie zmieniły do tej pory a koszty są kilkukrotnie wyższe.
Przykro to powiedzieć ale ten nasz (pożal się Boże) "biznes" się kończy... Nie wiem kto to przetrwa...