Marku...dobrze wiemy że było to spowodowane panika covidowa i fatalnym przechowaniem jabłek.
Co raz się zdarzyło niekoniecznie musi się powtórzyć.
W tym roku jabłka jest więcej choć sporo jest jabłek po "przejściach" ale moim zdaniem beda lepiej się przechowywać jeśli tylko ktoś zadbał o odpowiednią podaż Ca pozakorzeniowo.
Dalej twierdze,ze to co się teraz dzieje jest nieadekwatne do wzrostu produkcji do zeszłego roku.uwazam,że ceny zostały sztucznie zbite by tanio kupić towar by potem drogo go sprzedać.
Co nie znaczy,że mam na to dowody albo że mam rację.
Jestem producentem i staram się trzeźwo patrzeć na sytuację a nie kierować się rmocjamiub pamięcią bo w zeszłym roku zapłaciło.wystarczy,że Białoruś zamknie granice dla przemytu i jabłko zostanie w kraju i bedzie poważny klops.
Udanych zbiorów i wysokich cen