Nic się nie zmieni bo kapusty jest opór u Nas i u sąsiadów, a gastronomi szybko nie otworzą. W Polsce rocznie samych wesel jest 200 tysięcy, oprócz tego urodziny, jubileusze,komunie,stypy, imprezy dla pracowników itd razem są to miliony imprez rocznie, skoro to się nie odbywa to nie schodzą tysiące ton warzyw. I nie ma możliwości żeby coś się zmieniło, ruszyło. Podejrzewam że ten sezon to dramat a i przyszły może nie być wiele lepszy. Szczepić będą ze dwa lata i długo nie pozwolą np na wesele z nieograniczoną liczbą gości. Sam mam 200 ton przechowalniczej i powoli się zastanawiam gdzie to wywalić.