Panowie panowie bez kłótni... Nie ma co się wzajemnie wyzywać tylko może po prostu piszmy same za i przeciw?
Może nie nazywajmy tego brzydko patologią. Każdy człowiek ma swój tok myślenia, jeden lubi brać za darmo ile się da bo uważa że ''jemu się należy''. I to jest strata panstwowych pieniedzy bo nie dość ze tacy ludzie dostają dodatki socjalne takie jak jedzenie, u mnie na wsi nazywają to ''wyzerka z puszki'' czy opał czy inne dodatki socjalne w postaci dopłat do rachunków itd to jeszcze ciagna ile sie da od państwa w każdej możliwej dziedzinie. Druga grupa ludzi to tacy mówiąc wprost którzy za nic w świecie nie poszliby do potocznie to nazywając OPIEKI czy podobnych instytucji i za darmo by nie brali. Szczerze mówiąc, a raczej pisząc sama bym nie poszła. Wolę sama zarobić ciężka pracą niż dostawać za darmo marnując pieniadze podatników. I zapewne większość rolników podzieli moje zdanie!
To jest też chyba kwestia charakteru a dawanie za darmo niczego nie uczy. I dlatego to nie jest tak, że ci co 500+ nie biorą, zazdroszczą tym co biorą. Ja bynajmniej nie zazdroszczę.
Ogólnie jak juz tak brzydko ich nazywacie parobkami, według mnie to nie są parobki tylko zazwyczaj ludzie którzy nie zadbali o swoje wkształcenie i teraz mają tego opłakane skutki. A prawda jest taka, że pracować na twoją czy moją emeryturę ktoś będzie musiał. Więc im mniejszy przyrost naturalny tym gorzej dla każdego z nas. Trzeba umieć patrzeć i martwić się o przyszłość, a nie myśleć tylko co będzie jutro.